Przejdź do treści głównej
Sprzedawczyni przy kuchennym stole liczy w kalendarzu datę zakupu ubrania i pół roku do przodu, obok telefon z ogłoszeniem na Vinted i spakowane paczki

Styczeń zawsze wygląda tak samo: nagłówki o skarbówce „na celowniku” sprzedających na Vinted, zrzuty z grup, ktoś pisze, że po trzydziestej sprzedaży płaci się podatek, ktoś inny, że istnieje limit trzydziestu tysięcy złotych. Prawie nic z tego nie jest prawdą.

Dobra wiadomość jest taka, że polskie przepisy dają Ci w tej sprawie coś, czego nie mają sprzedające w Hiszpanii, Holandii czy Irlandii: konkretną datę. Nie mglistą ocenę zamiaru, nie „to zależy” — datę, którą policzysz w minutę dla każdej rzeczy w szafie.

Zanim przejdziemy do liczb, jedno zdanie — nie nasze, tylko Ministerstwa Finansów, na oficjalnej stronie o DAC7:

„W przypadku sprzedaży prywatnych przedmiotów, które są w naszym posiadaniu od co najmniej pół roku, nie trzeba obawiać się podatku.”

Jeśli sprzedajesz swoje własne, dawno kupione rzeczy — to zdanie opisuje właśnie Ciebie. Reszta artykułu tłumaczy, skąd się bierze, jak policzyć te pół roku co do dnia i co robić w rzadkich przypadkach, gdy termin jeszcze nie minął.

30 lub 2000 €

próg raportowania DAC7

W roku kalendarzowym, na jednej platformie. Raport to obowiązek platformy, nie Twój podatek.

6 miesięcy

i sprzedaż jest poza PIT

Liczone od końca miesiąca, w którym rzecz stała się Twoją własnością

0

nowych podatków wprowadzonych przez DAC7

„Dyrektywa nie wprowadza nowych podatków” — Ministerstwo Finansów

Czym jest ten tekst, a czym nie jest

To ogólne informacje o polskich przepisach, stan na 31 lipca 2026, oparte wyłącznie na stronach Ministerstwa Finansów i Krajowej Administracji Skarbowej — każdą liczbę podlinkowałyśmy, żebyś mogła ją sprawdzić sama. To nie jest porada podatkowa i nie zna Twojej sytuacji. W razie wątpliwości skonsultuj się z urzędem skarbowym lub doradcą podatkowym. VendyStudio nie jest doradcą podatkowym i nie ma związku z Vinted.

Dwa różne pytania, które wszyscy mieszają

Cały chaos w tej dyskusji bierze się z tego, że dwa zupełnie różne pytania wrzuca się do jednego worka:

  1. Czy platforma przekaże moje dane skarbówce? To pytanie mechaniczne. Odpowiada na nie DAC7 i liczby: 30 transakcji albo 2000 euro.
  2. Czy mam zapłacić podatek? To pytanie zupełnie inne, o polskie przepisy PIT. Odpowiada na nie data: pół roku od nabycia rzeczy.

Można być zaraportowaną i nie być winną ani złotówki. Można też nie być zaraportowaną, a mieć obowiązek podatkowy. To dwie niezależne ścieżki i dalej idziemy nimi po kolei.

1

Co Vinted przekazuje skarbówce i kiedy

Conseil Pro

DAC7 to unijna dyrektywa o wymianie informacji podatkowych, którą Polska wdrożyła nowelizacją ustawy o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami. Ministerstwo Finansów pisze wprost, że przepisy „obowiązują od 1 lipca 2024 r.”. Obejmuje wszystkie duże serwisy: Vinted, OLX, Allegro, Booking, Airbnb i resztę.

Próg, słowo w słowo

Raportowaniem objęci są, cytując stronę Ministerstwa Finansów:

„sprzedawcy, którym operator platformy umożliwił w ciągu roku kalendarzowego wykonanie co najmniej 30 transakcji lub którym wypłacono lub uznano w tym okresie wynagrodzenie przekraczające równowartość 2000 euro”.

Zwróć uwagę na spójnik: „lub”. Wystarczy przekroczyć jedną z tych wartości, żeby platforma ujęła Cię w informacji przekazywanej Szefowi KAS. Trzydzieści sprzedaży po dwadzieścia złotych to już próg — mimo że mówimy o sześciuset złotych za rok.

Skala, żebyś wiedziała, że to nie dotyczy tylko Ciebie

Za pierwszy okres sprawozdawczy, jak podaje KAS, „82 operatorów platform przekazało za ten okres informacje o ponad 177 tys. unikalnych osobach fizycznych oraz ponad 115 tys. unikalnych podmiotach”. Informacje operatorzy przekazują do końca miesiąca następującego po zakończeniu okresu sprawozdawczego — za lata 2023 i 2024 termin przypadał na 31 stycznia 2025 r.

Po Twojej stronie najbardziej widocznym śladem tego obowiązku jest krótki, wstępnie uzupełniony formularz DAC7, o którego wypełnienie Vinted prosi część sprzedających. To formularz identyfikacyjny, nie deklaracja podatkowa.

Czego nie znalazłyśmy — i nie będziemy Ci obiecywać

W zagranicznych poradnikach powtarza się zdanie, że platforma ma obowiązek przekazać Ci kopię zaraportowanych o Tobie danych. Na polskich stronach urzędowych, które sprawdziłyśmy, takiego zapisu nie znalazłyśmy, więc nie przedstawimy go jako Twojego uprawnienia — obiecywanie komuś prawa, którego nie potrafimy wskazać w źródle, byłoby dokładnie tym, czego ten artykuł ma unikać.

Praktyczne wyjście jest za to proste: sprawdź w swoim koncie, jakie dane podatkowe zostały tam zapisane (to one trafiają do raportu), a jeśli chcesz wiedzieć dokładnie, co zostało przekazane — zapytaj obsługę platformy i zachowaj odpowiedź razem z resztą dokumentów.

2

Zaraportowana to nie znaczy opodatkowana

Conseil Pro

To zdanie warto zapamiętać w całości, bo rozbraja dziewięćdziesiąt procent styczniowej paniki. Ministerstwo Finansów napisało je za Ciebie:

„Nowe obowiązki sprawozdawcze nie skutkują nałożeniem nowych podatków na sprzedawców ani nie zmieniają zasad opodatkowania podatkami dochodowymi.”

I krócej, na drugiej stronie resortu: „Dyrektywa nie wprowadza nowych podatków.”

DAC7 przesunął informację, nie stawkę. Skarbówka widzi dziś to, czego wcześniej nie widziała — ale zasady, według których liczy się podatek od sprzedaży rzeczy, są dokładnie te same, co przed lipcem 2024.

Dlaczego 30 to nie jest liczba o Tobie

Próg 30 transakcji jest obowiązkiem nałożonym na platformę, a nie granicą, po przekroczeniu której stajesz się podatniczką. Wiosenne porządki w szafie po dziesięciu latach spokojnie przekraczają trzydzieści sprzedaży i mogą przekroczyć 2000 euro — i nadal nie generują ani złotówki dochodu do opodatkowania, bo swoje znoszone rzeczy sprzedaje się taniej, niż się je kupiło.

Oferta na start

Zanim policzysz podatki,
sprzedaj to, co wisi w szafie 👗

Czytelne zdjęcie na wirtualnym manekinie ze zdjęcia, które już masz. 3 kredyty gratis na start, bez karty.

🎁 3 zdjęcia gratis, bez karty płatniczej.
3

Zasada pół roku: policz swoją datę

Conseil Pro

Tu zaczyna się część, dla której powstał ten artykuł — i największa przewaga polskich przepisów nad tym, co mają sprzedające w innych krajach UE. Zamiast oceniać Twoje intencje, polska ustawa o PIT pyta o coś, co da się sprawdzić w kalendarzu.

Strona podatki.gov.pl formułuje to jednym zdaniem:

„Odpłatne zbycie rzeczy po upływie pół roku nie jest opodatkowane podatkiem PIT.”

Podstawą jest art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych — ten sam przepis, do którego odsyła nazwa wiersza w formularzu PIT-36. Dotyczy sprzedaży poza działalnością gospodarczą, o czym za chwilę.

Skąd liczyć: nie od dnia zakupu

Najczęstszy błąd w internetowych poradnikach. Ministerstwo pisze, że zeznanie składasz, gdy sprzedałaś rzecz „przed upływem pół roku (okres ten liczysz od końca miesiąca, w którym rzecz stała się Twoją własnością)”.

Liczysz więc od końca miesiąca nabycia, nie od samej daty. To dobra wiadomość, bo bardzo upraszcza rachunek: dzień zakupu w obrębie miesiąca w ogóle nie ma znaczenia.

Cztery przykłady, żeby to weszło w krew

KupujeszKoniec miesiąca nabyciaPół roku mijaSprzedaż poza PIT od
3 stycznia 202631 stycznia 202631 lipca 20261 sierpnia 2026
28 stycznia 202631 stycznia 202631 lipca 20261 sierpnia 2026
15 marca 202631 marca 202630 września 20261 października 2026
30 czerwca 202630 czerwca 202631 grudnia 20261 stycznia 2027

Zauważ pierwsze dwa wiersze: kupno 3 i 28 stycznia daje dokładnie tę samą datę graniczną. Dlatego w praktyce nie musisz pamiętać dnia — wystarczy miesiąc i rok.

Reguła na jedno zdanie

Weź ostatni dzień miesiąca, w którym rzecz stała się Twoja. Dodaj sześć miesięcy. Od następnego dnia sprzedaż tej rzeczy nie jest opodatkowana podatkiem PIT.

Jeśli Twoja data wypada dokładnie na granicy okresu, bezpieczniej odczekać dzień albo upewnić się w urzędzie skarbowym — nie warto rozstrzygać takiego przypadku na podstawie artykułu.

Co to oznacza dla typowej szafy

Praktycznie wszystko, co sprzedajesz na Vinted, kupiłaś dawno temu. Sukienka z zeszłego lata, kurtka sprzed trzech zim, rzeczy po dzieciach, które zdążyły z nich wyrosnąć — wszystko to jest grubo po okresie pół roku. Stąd to zdanie Ministerstwa Finansów, od którego zaczęłyśmy: przy rzeczach prywatnych posiadanych co najmniej pół roku nie trzeba obawiać się podatku. Nie jest to pobłażliwość urzędu ani interpretacja — to po prostu skutek art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d.

⚠️ Kiedy sprzedaż może być opodatkowana
  • Sprzedajesz przed upływem pół roku od nabycia rzeczy
  • …i sprzedajesz drożej, niż kupiłaś (powstaje dochód)
  • Kupujesz rzeczy po to, żeby odsprzedać je z zyskiem
  • Sprzedaż jest zorganizowana, ciągła i nastawiona na zarobek
  • Sprzedaż jest częścią Twojej działalności gospodarczej
✅ Kiedy sprzedaż jest poza PIT
  • Rzecz była Twoją własnością dłużej niż pół roku
  • Sprzedajesz poza działalnością gospodarczą
  • To Twoje własne, używane rzeczy z szafy
  • Sprzedajesz taniej, niż kupiłaś — typowe w second-handzie
  • Nawet wtedy, gdy platforma ujęła Cię w raporcie DAC7
4

Sprzedałaś przed upływem pół roku? Co dalej

Conseil Pro

Zdarza się: kupiona pod wpływem impulsu bluza okazała się nie w tym rozmiarze, buty uwierały po dwóch spacerach, prezent nie trafił w gust. Sprzedajesz szybko. Co wtedy?

Po pierwsze — spokojnie. Obowiązek sprawozdawczy to nie to samo co podatek do zapłacenia.

Obowiązek: wykazać w PIT-36

Strona podatki.gov.pl mówi: „Złóż zeznanie, jeżeli sprzedałeś(-aś) rzecz ruchomą (np. samochód): przed upływem pół roku”. Sprzedaż wykazujesz w zeznaniu PIT-36, w części E, w wierszu „Odpłatne zbycie rzeczy określonych w art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d ustawy”. Zeznanie składa się w terminie od 15 lutego do 30 kwietnia roku następującego po roku podatkowym.

Podatek: tylko od dochodu, którego zwykle nie ma

Opodatkowany jest dochód, a nie kwota, która wpłynęła na Twoje konto. Ministerstwo podaje wzór wprost:

dochód = przychód − koszty uzyskania przychodów (koszty nabycia oraz nakłady)

W second-handzie ten rachunek prawie zawsze kończy się na zerze albo poniżej. Bluza kupiona za 180 zł i odsprzedana po dwóch miesiącach za 90 zł nie daje żadnego dochodu — jest strata. Wykazujesz sprzedaż, ale nie płacisz podatku, bo nie ma od czego.

Dlatego dowód zakupu jest wart tyle, co data

Żeby odjąć koszt nabycia, musisz umieć go pokazać. Paragon, potwierdzenie przelewu, mail z potwierdzeniem zamówienia, historia zamówień w sklepie internetowym — wszystko to działa. Bez tego zostaje Ci pamięć, a pamięć nie jest dowodem.

Co zapisywać od dziś — pięć minut na rzecz

Datę nabycia — w polskim rozliczeniu to najważniejsza liczba ze wszystkich. Wystarczy miesiąc i rok.
Kwotę, którą zapłaciłaś, i jakikolwiek dowód: paragon, potwierdzenie przelewu, mail z zamówieniem, historia zamówień w sklepie.
Datę i kwotę sprzedaży.
Koszty wysyłki i prowizje platformy.
Zrzut ekranu formularza DAC7 i korespondencji z platformą, jeśli prosiła Cię o dane.
5

Mit limitu 30–40 tys. zł rocznie

Conseil Pro

W polskich mediach i w komentarzach regularnie wraca liczba z przedziału trzydziestu–czterdziestu tysięcy złotych rocznie, przedstawiana jako granica, powyżej której „skarbówka się interesuje”.

To nie jest przepis

Taki próg nie ma podstawy prawnej. Nie znajdziesz go na stronach Ministerstwa Finansów jako limitu podatkowego dla sprzedaży rzeczy prywatnych — to liczba z doniesień prasowych, opisująca domniemaną praktykę kontrolną, a nie normę. Nie traktuj jej jako reguły, nie planuj sprzedaży „pod” nią i nie zakładaj, że poniżej niej wszystko jest z definicji bezpieczne, a powyżej z definicji opodatkowane. Ani jedno, ani drugie nie wynika z przepisów.

Realny obraz jest inny i dużo prostszy. O tym, czy zapłacisz podatek, decydują dwie rzeczy: czy minęło pół roku od nabycia i czy sprzedaż nie jest już działalnością gospodarczą. Kwota roczna sama w sobie nie jest kryterium — choć duże, regularne obroty są oczywiście jednym z sygnałów, które mogą skłonić do pytania o to drugie kryterium.

Czego nie robić, czytając nagłówki o skarbówce

Nie planuj sprzedaży „pod” limit 30–40 tys. zł — taki limit nie istnieje w przepisach.
Nie zakładaj, że 30. transakcja tworzy obowiązek podatkowy. Tworzy obowiązek raportowy po stronie platformy.
Nie zakładaj kilku kont, żeby zejść pod progi — to nie zmienia Twojej sytuacji podatkowej, a łamie regulamin serwisu.
Nie kasuj historii zamówień w sklepach: to często jedyny dowód daty nabycia.
Nie opieraj decyzji na komentarzu z grupy. Zadzwoń do Krajowej Informacji Skarbowej albo zapytaj doradcę.
Oferta na start

Mniej ogłoszeń, szybsza sprzedaż,
prostszy porządek na koniec roku 📦

Zdjęcie na wirtualnym manekinie z Twojego zwykłego zdjęcia. 3 kredyty gratis na start, bez karty.

🎁 3 zdjęcia gratis, bez karty płatniczej.
6

Granica, za którą zasada pół roku przestaje działać

Conseil Pro

Musimy być tu bardzo uczciwe, bo to jedyne miejsce, w którym ten artykuł mógłby Cię wprowadzić w błąd, gdybyśmy przemilczały zastrzeżenie.

Zasada pół roku dotyczy sprzedaży poza działalnością gospodarczą. Jeśli to, co robisz, jest w istocie zorganizowanym handlem — kupujesz rzeczy po to, żeby je odsprzedać z zyskiem, robisz to w sposób ciągły i zorganizowany — wtedy zasada pół roku Cię nie chroni. Sprzedaż w ramach działalności rozlicza się według zupełnie innych przepisów, z innymi obowiązkami, których zakres wykracza poza ten tekst.

Dwa różne światy, jedno konto na Vinted

Porządkowanie własnej szafy: rzeczy, które kupiłaś dla siebie i nosiłaś, sprzedawane zwykle taniej, niż je kupiłaś, w zrywach — po sezonie, przy przeprowadzce, kiedy dzieci wyrosną. Po pół roku posiadania: poza PIT.

Zorganizowany handel: towar kupowany specjalnie na sprzedaż, krótki czas posiadania, powtarzalność, praca włożona w to, żeby rzecz lepiej się sprzedała, zarobek jako cel. To już inne przepisy — i rozmowa z doradcą podatkowym, a nie z internetem.

Większość osób czytających ten tekst jest w pierwszej kategorii i nie ma się czym martwić. Część jest gdzieś pomiędzy — i „gdzieś pomiędzy” to dokładnie ten moment, w którym godzina u doradcy podatkowego kosztuje mniej niż pomyłka.

7

Twój plan w pięciu krokach

Conseil Pro

Krok 1 — Nazwij uczciwie, co robisz. Porządkujesz szafę czy handlujesz? Cała reszta wynika z tej odpowiedzi.

Krok 2 — Znajdź datę nabycia. Wystarczy miesiąc i rok. To najważniejsza liczba w polskim rozliczeniu, ważniejsza nawet od ceny.

Krok 3 — Policz swoją datę graniczną. Koniec miesiąca nabycia plus sześć miesięcy. Od następnego dnia sprzedaż jest poza PIT.

Krok 4 — Wyodrębnij rzeczy sprzedane przed upływem pół roku. Tylko one trafiają do PIT-36, część E. Zestaw je z kosztami nabycia — najczęściej okaże się, że dochodu nie ma.

Krok 5 — Zapytaj, kiedy przestaje być oczywiście. Urząd skarbowy, Krajowa Informacja Skarbowa albo doradca podatkowy. Nie grupa na Facebooku.

Podsumowanie w trzech zdaniach

DAC7 zwiększył przejrzystość, nie podatki — Ministerstwo Finansów mówi to wprost. O tym, czy zapłacisz, decyduje polska zasada pół roku, a nie liczba sprzedanych sztuk ani żaden krążący w mediach limit kwotowy. Jeśli sprzedajesz swoje własne, dawno kupione rzeczy, poza działalnością gospodarczą — jesteś dokładnie w tej sytuacji, którą przepisy zostawiają w spokoju.

A jeśli powodem, dla którego czytasz o podatkach, jest to, że sprzedaż wreszcie ruszyła — druga połowa bezpiecznego sprzedawania to spory i reklamacje oraz zasady dotyczące zdjęć, których na Vinted łatwo nie dopilnować. Nasze plany i darmowe kredyty opisujemy na stronie cennika.

Źródła

Każda liczba i każdy cytat w tym tekście pochodzi z jednego z poniższych źródeł:

Źródła sprawdzone 31 lipca 2026. Przepisy, interpretacje i terminy się zmieniają — przed podjęciem decyzji sprawdź aktualną treść strony, a w razie wątpliwości skonsultuj się z urzędem skarbowym lub doradcą podatkowym. Ten artykuł nie jest poradą podatkową.

FAQ: Vinted, DAC7 i podatki w Polsce

W typowej sytuacji — nie. Jeśli sprzedajesz swoje własne, używane rzeczy, które masz dłużej niż pół roku, i robisz to poza działalnością gospodarczą, taka sprzedaż jest poza podatkiem PIT. Ministerstwo Finansów ujmuje to wprost: „Odpłatne zbycie rzeczy po upływie pół roku nie jest opodatkowane podatkiem PIT”. Liczy się data, w której rzecz stała się Twoją własnością — nie liczba sprzedanych sztuk. Jeśli Twoja sytuacja jest mniej oczywista, zapytaj w urzędzie skarbowym albo u doradcy podatkowego.
Nie, to nie jest podatek. DAC7 to unijne przepisy o przekazywaniu informacji: platformy internetowe zbierają dane o sprzedających i przekazują je administracji skarbowej. W Polsce obowiązują od 1 lipca 2024 r. Ministerstwo Finansów pisze o tym jednym zdaniem: „Nowe obowiązki sprawozdawcze nie skutkują nałożeniem nowych podatków na sprzedawców ani nie zmieniają zasad opodatkowania podatkami dochodowymi”. Zmieniło się to, co skarbówka widzi — nie to, co jesteś winna.
Nie od dnia zakupu, tylko od końca miesiąca, w którym rzecz stała się Twoją własnością. Kupiłaś płaszcz 3 marca albo 28 marca — w obu przypadkach liczysz od 31 marca. Pół roku upływa 30 września, a sprzedaż od 1 października jest już poza PIT. Dzień zakupu w obrębie miesiąca nie ma znaczenia, co bardzo upraszcza rachunek. Jeśli Twoja data wypada dokładnie na granicy, bezpieczniej odczekać dzień lub upewnić się w urzędzie skarbowym.
Sprzedaż przed upływem pół roku trzeba wykazać w zeznaniu rocznym PIT-36, w części E, w wierszu „Odpłatne zbycie rzeczy określonych w art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d ustawy”. To jednak nie znaczy automatycznie podatku: opodatkowany jest dochód, czyli przychód minus koszty nabycia i nakłady. Jeśli sprzedałaś taniej, niż kupiłaś — a tak wygląda większość sprzedaży w second-handzie — dochodu nie ma. Zeznanie składa się w terminie od 15 lutego do 30 kwietnia roku następującego po roku podatkowym.
Nie. To wyłącznie próg, po którego przekroczeniu platforma ma obowiązek ująć Cię w informacji przekazywanej Szefowi KAS. Ministerstwo Finansów opisuje objętych raportowaniem jako „sprzedawców, którym operator platformy umożliwił w ciągu roku kalendarzowego wykonanie co najmniej 30 transakcji lub którym wypłacono lub uznano w tym okresie wynagrodzenie przekraczające równowartość 2000 euro”. Możesz przekroczyć oba progi przy dużym porządkowaniu szafy i nadal nie mieć żadnego podatku do zapłacenia.
Nie ma takiego limitu w przepisach. Liczby z tego przedziału krążą w prasie jako domniemana granica zainteresowania kontrolerów — to doniesienia dziennikarskie, a nie norma prawna, i nie znajdziesz ich na stronach Ministerstwa Finansów jako progu podatkowego. Nie planuj sprzedaży „pod” taki limit, bo on nie istnieje. O opodatkowaniu decydują dwie inne rzeczy: pół roku posiadania i to, czy sprzedaż nie jest już działalnością gospodarczą.
Vinted prosi część sprzedających o wypełnienie krótkiego, wstępnie uzupełnionego formularza DAC7 — to najbardziej widoczny ślad tego obowiązku po Twojej stronie. Na polskich stronach urzędowych, które sprawdziłyśmy, nie znalazłyśmy zapisu gwarantującego sprzedającemu kopię przekazanych danych, więc nie będziemy Ci takiego uprawnienia obiecywać. Praktycznie: sprawdź w swoim koncie, jakie dane podatkowe zostały tam zapisane, a jeśli chcesz wiedzieć dokładnie, co zostało zaraportowane — zapytaj obsługę platformy i zachowaj odpowiedź.
Progi raportowania ocenia każdy operator na swojej własnej platformie, więc dwa serwisy to dwa osobne rachunki 30 transakcji i 2000 euro. Twoja sytuacja podatkowa działa odwrotnie: patrzy się na całość tego, co robisz. Zasada pół roku obowiązuje tak samo niezależnie od serwisu, a jeśli łączny obraz zaczyna przypominać zorganizowany handel, to właśnie ten obraz jest oceniany — nie pojedyncze konto.
Nie ma na to prostego progu liczbowego, a to pytanie, przy którym najbardziej opłaca się rozmowa z doradcą podatkowym. Kierunek jest jednak czytelny: sprzedaż własnej, używanej szafy to co innego niż kupowanie rzeczy po to, żeby je odsprzedać z zyskiem, w sposób zorganizowany i ciągły. Jeśli rozpoznajesz się w drugim opisie, zasada pół roku Cię nie chroni — wtedy w grę wchodzą inne przepisy i inne obowiązki, łącznie z rejestracją i składkami.

Czytaj dalej 📚

SM

Sophie Mercier

Doświadczona sprzedawczyni Vinted — nie jest doradcą podatkowym

Sprzedaje w second-handzie od 2019 roku. Czyta oficjalne źródła, zanim uwierzy nagłówkom, i podlinkowuje każdą liczbę, żeby dało się ją sprawdzić. Swoją sytuację skonsultuj z urzędem skarbowym albo doradcą.

⚖️ Informacje podatkowe — przeczytaj, zanim zaczniesz liczyć

Niezależność: VendyStudio jest niezależną usługą. Nie jesteśmy powiązani z Vinted, Beebs, Depop ani żadną inną platformą do odsprzedaży wymienioną w tym artykule.

Wyniki: Osiągnięcia wymienione są oparte na informacjach zwrotnych użytkowników i wewnętrznych badaniach (styczeń 2026). Wyniki mogą się różnić.

Odpowiedzialność: Zawsze sprawdź Regulamin swojej platformy przed publikacją. Jesteś odpowiedzialny za treść, którą publikujesz.

Moderacja: Systemy moderacji platform są nieprzejrzyste i mogą ulegać zmianom. VendyStudio nie może gwarantować zaakceptowania twoich zdjęć przez moderatorów.

Ten artykuł zawiera ogólne informacje o polskich przepisach podatkowych i nie jest poradą podatkową. Odzwierciedla treść stron Ministerstwa Finansów i Krajowej Administracji Skarbowej na dzień 31 lipca 2026 — każdą liczbę i każdy cytat podlinkowałyśmy, żebyś mogła sprawdzić je sama. Przepisy się zmieniają, a Twoja sytuacja zależy od okoliczności, których nie znamy. W razie jakichkolwiek wątpliwości — regularna sprzedaż, kilka źródeł dochodu, rzeczy o dużej wartości, spadek, darowizna, sprzedaż w ramach działalności — skonsultuj się z urzędem skarbowym lub doradcą podatkowym. Możesz też zadzwonić na Krajową Informację Skarbową. VendyStudio nie jest doradcą podatkowym, nie ma związku z Vinted, OLX ani Allegro Lokalnie i nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie tego tekstu.

Oferta na start

Sprzedaj rzecz,
nie domysły ✨

Czytelne zdjęcie sprzedaje szybciej, a szybciej sprzedana szafa to krótsza lista do ogarnięcia na koniec roku. VendyStudio robi zdjęcie na wirtualnym manekinie ze zdjęcia, które już masz. 3 kredyty gratis na start, bez karty.

🎁 3 zdjęcia gratis, bez karty płatniczej.